Lokalizacja pojazdów gps
W sierpniu jak byłem na wczasach nad naszym polskim morzem, widziałem niesamowitą formę reklamy... Byłem zszokowany czego to jeszcze ludzie nie wymyślą. Mianowicie jak co dzień poszliśmy zaraz po śniadaniu na plażę. Rozłożyliśmy sobie parawan, namiot, wszystkie leżaki i koce. Pod parasol schowaliśmy lodówkę z naszym prowiantem. Natomiast piwa, które się juz nie zmieściły do lodówki, zakopaliśmy głęboko w piasku. W końcu, po całej tej krzątaninie przyszedł czas by się przebrać w kąpielówki i ułożyć się wygodnie, z gazetka w ręku na leżaczku. Może było tego dnia spokojne jak jezioro, więc było słychać wszystkie dźwięki w około. Nagle usłyszałem lekki szum na niebie, popatrzałem, a tam na czystym niebie mały samolot malował chmury w kształcie literek, czytam: lokalizacja pojazdów gps, monitoring pojazdów gps, namierzanie pojazdów. Nie wyobrażacie sobie nawet w jakim szoku byłem! Literki zaraz zanikały, więc nim się spostrzegłem już nic nie było widać. Nie mówiłem nikomu nic o tym co widziałem, bo bałem się, że pomyślą, że coś ze mną nie tak. Jednak po kilkunastu minutach znowu widzę: lokalizacja pojazdów gps, monitoring pojazdów gps, namierzanie pojazdów. Tym razem krzyczę do kolegów: patrzcie co za niesamowita reklama! Oni również nie mogli uwierzyć własnym oczom. I tak przez kilka godzin, co paręnaście minut pojawiał się ten sam napis: lokalizacja pojazdów gps, monitoring pojazdów gps, namierzanie pojazdów. Potem okazało się, że po prostu jakaś firma oferująca takie usługi, zakupiła specjalny sprzęt do tworzenia tego typu reklam w Stanach Zjednoczonych. Ciekawe czy takie formy reklamy będą z czasem bardziej popularne.